poniedziałek, 27 lutego 2017

Rozdział 6

Kiedy otworzyłam oczy okazało się że leże na wielkim łóżku z baldachimem, w czyjejś sypialni pomieszczenie było bardzo przestronne miało brązowe ściany, dębowe meble, bordowe zasłony wszystko idealnie dobrane.

- Nareszcie się obudziłaś - usłyszałam miękki głos brunetki siedzącej w fotelu przy  łóżku na którym leżałam.

-Gdzie ja jestem - zapytałam siadając do pionu i automatycznie syknęłam łapiąc się za piekące przedramię po czym od razu zaczęłam zadawać pytania - kim ty jesteś? i co mi zrobiliście? zaraz to tatuaż?.

Mam na imię Izabel ale mów mi Iz  i to nie tatuaż tylko runa a jesteś w instytucie

- gdzie?

- instytucie domu nocnych łowców - powtórzyła tonem jakby to było oczywiste a ja zadałam głupie pytanie

-Czego ode mnie chcecie? - zapytałam wtedy do pokoju wszedł jakiś chłopak lecz gdy na niego spojrzałam od razu poznałam to on był tym przystojnym brunetem który obserwował mnie i Jace pod szkołą.

- O widzę że Clary się już obudziła, - stwierdził patrząc wprost na mnie po czym z uśmiechem na twarzy dodał - jak się czujesz rudzielcu - zapytał

- Zaraz to ty mnie śledziłeś. Czego wy do cholery odde mnie chcecie.

- Spokojnie Clary nikt cie nie skrzywdzi - powiedziała Iz - zaraz się wszystkiego dowiesz od mojej matki ale najpierw musisz się przebrać - powiedziała podając mi jakieś ubrania

-i  co jeszcze możę przy tym zatańczyć - powiedziałam spoglądając najpierw na dziewczynę potem na chłopaka wciąż stojącego w drzwiach - na co Iz tylko sie usmiechnęła po czym zaczęła wyganiać chłopaka z sypialni

-a no tak ty już lepiej idź - powiedziała Iz popychając bruneta

- czemu chętnie zobaczę ten taniec

- ha ha bardzo śmieszne wynos się stąd braciszku

-ok ok już idę - powiedział chłopak wychodząc

-wybacz Clary mój brat bywa denerwójący - powiedziała Iz ja zaś gdy tylko brunet wyszedl zaczęłam się przebierać lecz wciąż nie przerywałam naszej rozmowy

-A wiec ten chłopak to twój brat?

-Tak, Alec jest moim bratem

-A co zainteresowana nim - zapytała dziewczyna podejrzliwie a ja zaczęłam czuć ze się rumienie - no proszę ktoś tu się zarumienił

- Nie no coś ty choć muszę przyznać ze twój brat jest przystojny ale ja już mam chłopaka którego kocham. - powiedziałam po czym skończywszy się ubierać Iz zaprowadziła mnie do gabinetu swojej matki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz